all the things that don't make sense


































2011
luty
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
maj
marzec
luty
styczeń
2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

prasówka
lolcatz

design
tokidoki
tokyoplastic
amanita design

międzygalaktyczny prom
barbi is alive
carioca

Filmowo

"Ghost Writer" Polańskiego - strata czasu, "Somewhere" Coppoli - troche mniejsza strata czasu...

2011-02-09 16:10:53 skomentuj (0)

tytulniemozebycpusty

a co jesli po prostu wrzuce na luz, zamiast wpadac w panike ze jestem kazdym bledem traktowac decyzje i to co z nich wynika jako cos przejsciowego, to nie jestem ja, to po prostu sie wydarza, to jakas tam reakcja, po co szukac na sile okreslenia, ramek, znowu, zamiast... po prostu byc

2010-12-15 21:09:47 skomentuj (0)

Powtorka

Dobrze, wracam.
Nie wiem, w dalszym ciągu jestem pogubiona. Od pocałunku z M. czar T. prysnął. Natychmiast uwolniłam myśli. Oraz natychmiast wpadłam w panikę, że znowu pakuję się w schemat. Zamiast miłego uczucia w dalszym ciągu ten kop w brzuch zamiast motylków.
Mimo masy błędów jestem zadowolona.
W dalszym ciągu nie wiem w czym, poza niedocenianiem i obrzydliwym traktowaniem mnie, są podobni D i T. Co powoduje, że daję się poniżać i przyjmuje wszystko z pochyloną głową. Jakbym przyznawała im rację.


ściśnięty brzuch, ja chyba chowam tam te emocje

W dalszym ciągu nie wiem co z młodym. Mam mieszane uczucia, raz myślę tak, raz inaczej. Zobaczmy...

Mam perspektywe sylwka, nareszcie, tym razem klub - woo-hoo!:) Odkurzanie cekinowego tanktopu mode:on.

Może powoli nadchodzi czas na szycie i robienie zdjęć. Oraz na remont sypialni... powolutku, wymaluję kaloryfery... nie wiem tylko co z tą szafą i resztą.

2010-12-02 21:33:06 skomentuj (0)

Witaj w pustym pokoju...

Najczęściej prowadzimy życie w ramkach. Ogólnie przyjętych. Jednak może się tak zdarzyć, iż mimo lat spędzonych w tych ramkach i perspektyw takiego istnienia już do końca, nagle życie wywraca się nam do góry nogami, z różnych powodów. Wtedy trzeba zacząć od nowa. Nagle orientujemy się, że "to mokre na stopach to Rubikon". Nie ma odwrotu. To w czym żyliśmy do tej pory już nie działa, szkielet przyzwyczajeń przebił skórę nowej osoby, którą właśnie zostaliśmy w kilku miejscach i trzeba się narodzić na nowo, pozbywając się tego szkieletu.

Wszystko z czego składało się nasze życie idzie na śmietnik. Zostaje nam tylko pusty, pomalowany na biało pokój, który musimy zapełnić naszym nowym życiem.

Witaj w moim pustym pokoju.

2010-11-14 21:07:58 skomentuj (0)

But here we go again, with your mixed signals and my second toughts.

Tak to właśnie jest. Kiedy dostajac smsa nie pomyslalam nawet o Tomku okazalo sie ze to kolejny pustak od niego. Brak odpowiedzi. Niestety U M&E wywalilam swoja taktyke"jeslimysli ze sie posikam ze szczescia za sygnal po dwoch (trzech?) tygodniach to sie grubo  pomylil", moze sie nie dowie.

Co do Karoli, koniec koncow, nie mylic obrazonej ksiezniczki z "get the fuck out of my life". Mysle, ze brak zyczen urodzinowych da jej do myslenia. Jesli nie trudno. Mnie tu juz nie ma i nie bedzie.

Z lilka tez niefajnie, tez nie posikalam sie ze szczescia gdy wspomniala o spotkaniu, sorry po tylu latach(?) kiedy nie miala dla mnie czasu musze sie w koncu nauczyc nie miec go tez dla niej.

Fn wspomniala o lektoracie z polskiego, decyzja kuszaca, pierwszy raz mysle powaznie o wyjezdzie.

A propos wyjazdow, ciagle nie dociera do mnie ten Egipt. A juz w srode lub czwartek musze kupic wycieczke. Uroczo:) Jednakowoż walizka juz czeka.

Czym mniej mysle o facetach tym atmosfera robi sie gestsza, w perspektywie spotkanie z A. oraz spotkanie z S. pięknie:)

2010-10-10 15:59:38 skomentuj (0)

sny

Pod koniec spotykania sie z T. ciagle snilo mi sie ze biegam miedzy tramwajami i autobusami i wszystko mi ucieka, jest za pozno, gubie sie, nie wiem gdzie jestem. Ostatnio mialam tez jeden taki sen.

Dzis snilo mi sie cos zupelnie innego, snila mi sie chata w ktorej lezalam, a banda czarownic probowala mnie uzdrowic, mialy dobre intencje, ale bylo coraz gorzej, i wtedy zjawil sie ten mezczyzna, nie partner, bardziej opiekun, opowiadajac mu o tym wyciagnelam z chaty czarna line i cala chata runela zabijajac czarownice, a on kopal im groby i chowal je.

Czy to oznacza ze powoli odzyskuje wladze nad wlasnym zyciem? Wlasciwie nie odzyskuje, tylko chwuytam za ster.

Dzisd w autobusie zachowanie dziewczynki zajelo zachowanie kobiety. Pozytywna zmiana, czy to znaczy, ze bedzie to postepowac? Cudownie.

Wczoraj napad dobrego humoru, ktory wzial sie ze starych kawalkow starej mnie, z tego co sprawialo mi radosc.. i dalej sprawia, jesli dolaczy do tego chinski i nowe zajecie... wystarczy, ze jestem odcieta od myslenia o T. w jakis spojny ze soba sposob.
Teraz kazdy walczy po swojej stronie ringu. Nie chodzi o to zeby wygrac, tylko zeby nie dac sie pokonac.

2010-09-29 11:07:40 skomentuj (0)

love is a blind whore with mental disease and no sense of humour

Czytam cytaty z Hłaski i zastanawiam sie, czy istnieje dobra kobieca literatura, czy jesli kobieta pisze o milosci to musi byc dzielo na miare harlequina?

wracają do Hłaski, tak sobie czytam i dochodze do wniosku, ze splycilam znajomosc z T. do granic mozliwosci, rozegralam ja tylko na najnizszych mozliwych poziomach.

Zeby moc cos przezywac w pelni trzeba byc caly czas swiadomym.

powoli zaczynam miec pomysl na kobiecosc, powolutku, przestaje byc dziewczyna. I coraz bardziej mi sie to podoba.
Tylko jeszcze musze sie wymyslic.;)

2010-09-28 19:26:54 skomentuj (0)

Madra orlica nie pokazuje swoich szponów.

a zemsta jak wiemy najlepiej smakuje na zimno

2010-09-26 21:46:26 skomentuj (0)

I don't need you anymore I'm okay and I am sure I don't need you anymore Yeah I'm ok, I'm reassured

po pustym smsie seria po ktorej naprawde mnie wkurwil
napisalam ze mam nadzieje ze niedlugo bede w tak samo dobrym humorze i jest cisza
naprawde mi ulatwia z kazdym sygnalem
olanie sprawy

2010-09-18 00:16:28 skomentuj (0)

I don't think I'll be staying around here, anymore

coraz bardziej sklaniam sie ku temu, ze jednak jak facetowi zalezy to stanie na glowie, a ja zostalam po prostu poddana
bez walki

poza tym i tak nie bylam z nim szczesliwa wiec za czym ja moge tesknic?

bylam u Z kazala wziac sie w garsc i zajac soba, wiec dzis spocilam sie jak mysz wydajac polowe ostatniej kasy na ciuchy do przerabiania i o malo nie kupilam biletu do filharmonii, ale nic straconego, bez nerwow

za to na plantach usmiechnelo sie do mnie mlode azjatyckie szczescie
nieprzyzwoicie przystojne
tez sie usmiechnelam i tak mi zostalo jeszcze kilka przecznic, mala rzecz a cieszy:)

łobuz:)

czyli tak:
odgruzowac sypialnie
zrobic pracownie
przerobic rzeczy
wystawic


z chinskim cisza, ale moze cos sama?
tak pol godzinki dziennie?
ale to juz jak bede miala biurko

2010-09-15 20:48:33 skomentuj (0)